City Life Blog

Niebezpieczne trio

ethanolPrzeziębienie zimowe dopada niemalże każdego. Kiedy ja znalazłam się w jego uściskach próbowałam wszelkimi znanymi mi domowymi sposobami z niego się wyrwać. Zawsze w domu była butelka soku malinowego, tak na wszelki wypadek i butelka 40% alkoholu pozostałość po jakiejś imprezie. Mieszanka można by rzec mocno rozgrzewająca, połączyć sok malinowy i alkohol i pod kołderkę, żeby się wypocić i mocno wygrzać. Na pewno nie jedna osoba podniosłaby głos i zapytała i co w tym dziwnego ja też tak robię! Dziwne, by było to, że z chemii nigdy mocna nie byłam, powiem więcej nie znosiłam tego przedmiotu, a wiedza z chemii bardzo by się przydała w sytuacji opisanej poniżej.

Pamiętaj chemiku młody nie łącz nigdy alkoholu z olejkami eterycznymi.

Kiedy moja figura lekko się zaokrągliła szukałam sposobów, żeby wrócić do formy, po tym jak straciłam kontrolę nad własnym ciałem. Internet prześciga się informacjami jak pozbyć się zbędnych kilogramów, jak wygładzić pomarańczową skórkę, jak poprawić wygląd i jakość skóry. Dla mnie najbardziej przypadł do gustu sposób lekki, łatwy i przyjemny wysmarować ciało od pasa w dół olejkiem eterycznym cynamonowym. Ja robiłam to przed pójściem spać, po wieczornym prysznicu, kiedy ciało było dobrze rozgrzane, wilgotne i dobrze wchłaniało aplikowane substancje. Wcierałam kolistymi ruchami w ciało olejek, który, jest znany ze swoich właściwości rozgrzewających. Właściwości tego olejku były mi znane, jako zwiększające ukrwienie mięśni i pobudzające krążenie krwi. Kiedy 26 lutego 2008 roku niczego nie świadoma, tuż przed pójściem spać powtórzyłam tę samą procedurę, a że byłam przeziębiona zaaplikowałam szklankę ciepłej wody połączonej z sokiem malinowym i alkoholem. Na reakcje nie trzeba było długo czekać. Piekące rozgrzewanie od pasa w dół pojawiło się po jakiś pięciu minutach od chwili połączenia tych trzech substancji: soku malinowego, alkoholu i olejku eterycznego cynamonowego. Natychmiast pojawiły się piekące, swędzące wybroczyny w kolorze czerwonym.

Po dziś dzień zastanawiam się jak mi się udało dotrwać do rana w takim stanie.

Następnego dnia po wykonaniu kilku telefonów do prywatnych przychodni w celu umówienia pospiesznie wizyty do dermatologa, udało się w końcu znaleźć wolną godzinę. Dość odległy termin znalazł się w jednej z prywatnych przychodni dopiero o trzynastej. Nie pozostało mi nic innego jak czekać cierpliwie z tą piekąca i swędząca skórą do 13-tej. Kiedy nadszedł mój czas stawiłam się punktualnie w umówionym miejscu. Po obejrzeniu moich wybroczyn Panią doktor ogarnęło mocne przerażenie. Zdziwieniu Pani dermatolog nie było końca, chyba po raz pierwszy w swojej karierze zawodowej widziała coś takiego. Na studiach jak widać nie wszystkie przypadki zostały omówione. Było widać, że mój był ten pierwszy. Wprawił Panią dermatolog w totalne osłupienie.

Pomoc nadeszła pospiesznie z mojej strony.

Szybko opisałam całą sytuację. Pani doktor byłam przeziębiona wypiłam wodę połączoną z sokiem malinowym i alkoholem 40%, a, że od kilku dni wcierałam w ciało olejek eteryczny cynamonowy i tamtego feralnego wieczoru również, nastąpiła jakaś wybuchowa reakcja chemiczna, której skutkiem są te piekące, swędzące wybroczyny. Dostała Pani uczulenia pewnym i stanowczym głosem odpowiedziała Pani doktor. Ulżyło mi, że schorzenie zostało rozpoznane prawidłowo, diagnoza została trafnie postawiona i nie będzie problemu z wybraniem sposobu leczenia. Na początek zastrzyki ze sterydami, które mają działanie przeciwzapalne, żeby zahamować swędzenie, silne tabletki na alergię, kremy i maści na zewnętrzne partie ciała do smarowania. Po pierwszym zastrzyku poczułam wielką ulgę. Przyjazd do przychodni dwa razy dziennie na zastrzyki zminimalizował swędzenie, kremy i maści na wybroczyny powodowały, że ich wielkość z każdym dniem była mniejsza. Po kilku dniach w jednych miejscach wybroczyny znikały, pojawiały się natomiast nowe w innych miejscach. Ta cała rozpaczliwa "zabawa" zakończyła się po miesiącu od rozpoczęcia leczenia. Stosowanie sterydów przez miesiąc doprowadziło do tego, że objętość mojego ciała została zwiększona o dwa rozmiary. Kilka miesięcy pracy nad sobą ćwiczenia i dieta zaowocowało powrotem do wyglądu sprzed leczenia.

Na własne życzenie jestem uczulona do końca życia na cynamon, którego muszę się wystrzegać. Nie ma mowy o zjedzeniu szarlotki z cynamonem, czy naniesienia na skórę balsamu w składzie którego jest cynamonem.

Morał z tego taki jak wiedza wyniesiona ze szkoły przydaje się w życiu codziennym, albo jak jej brak bardzo może zaszkodzić.

 

Barbara

2017  © City LIfe Blog