City Life Blog

Wejście na wieżę NMP

20200816 101223Spacerując Krakowskim Przedmieściem, doszłam do Traktu Królewskiego, do którego przylega Kościół św. Anny, inne nazwy to Kościół Bernardynów lub Kościół Franciszkanów Obserwantów. W tej okolicy jest to najstarszy kościół w Warszawie. Do dziś funkcjonuje jako kościół akademicki. Stojąca na skarpie świątynia należy do najcenniejszych zabytków Warszawy. Zbudowali ją Bernardyni, którym miejsce to oddała w XV w. księżna Anna Mazowiecka. Kościół ma autentyczne gotyckie mury, monumentalną, klasycystyczną fasadę, rokokowe wnętrze, które to, zostało ozdobione iluzjonistycznymi malowidłami. Kościół ma znakomitą lokalizację tuż przy pl. Zamkowym, toteż nie dziwi nic, że rocznie odwiedza go ponad 200 tysięcy ludzi. Nie sposób przejść obok tego miejsca obojętnie.20200816 111150

Mimo spalonego dachu zabytek przetrwał ostatnią wojnę, ale pod koniec lat 40. omal się nie zawalił podczas budowy Trasy W-Z. Kiedy to, robotnicy przebijający tunel podkopali skarpę w świątyni zaczęły pękać ściany i sklepienia, wzmocniono wtedy grunt zbrojonym betonem, unikając tym samym w ostatniej chwili zniszczenia zabytku.DSC02279

Obok kościoła Najświętszej Marii Panny stoi wieża z tarasem widokowym i dzwonnicą i to miejsce dzisiaj znalazło się w moim kręgu zainteresowań. Pomyślałam sobie, tyle razy przechodzę obok niego, widzę ludzi na szczycie, dlaczego mnie tam jeszcze nie było?

Zakupiłam bilet normalny za 8 zł i rozpoczęłam pokonywanie 150 schodów. Wąskie kręte, betonowe schody w kształcie ślimaka prowadziły mnie do góry. Cieszyłam się, że w tym momencie nie ma innych osób wchodzących, albo schodzących, było by naprawdę ciasno. Ktoś komuś na pewno musiałby ustąpić miejsca. Kilka przystanków na złapanie oddechu, pokonanie ostatniego wąskiego i stromego odcinka drogi i już jestem na tarasie widokowym. Było kilka osób robiących tam zdjęcia, chetnie pozowały dziewczyny do zdjęć zapewne na Instagram, nie brakowało również rozłożonych białych parasoli do sesji, których zadaniem jest ochrona fotografii przed słońcem. Pomimo takich klimatów udało mi się znaleźć niewielki odcinek barierki, w który udało mi się wcisnąć.

DSC02430Szybkie spojrzenie na panoramę i zachwyt nad tym co widzę. Piękny widok na Warszawę, a w szczególności na Plac Zamkowy, Kolumnę Zygmunta i Zamek Królewski, Stare Miasto. Jeszcze kilka rzutów oka na to, co dzieje się na dole, na ludzi, którzy niczym mrówki przemieszczają się w energicznych ruchach. DSC02435DSC02440DSC02439Kiedy zwolniło się miejsce obok, delikatnie próbowałam je zająć, zanim ktoś mnie ubiegnie. Z tej perspektywy dobrze widać Krakowskie Przedmieście z budynkami mieszkalnymi i restauracjami, a w oddali na linii widnokręgu w jednej linii otaczają Warszawę wysokie budynki, szklane biurowce wraz z dominującym na ich tle Pałacem Kultury i Nauki.DSC02438DSC02457DSC02442Ludzi na tarasie przybywało, a ja kieruje się na stronę wschodnią z piękną panoramą na Zamek Królewski, trasę W-Z, rzekę Wisłę, dzielnicę Warszawy Pragę - Południe z zarysem kontur Bazyliki Katedralnej Św. Michała Archanioła i Św.Floriana. Po mojej prawicy na koniec oglądania podziwiam widok na Stadion Narodowy. Pozostał mi jeszcze środek tarasu, a raczej tego co miałam nad głową czyli dwa dzwony.DSC02454DSC02455DSC02433

Dzwonnica przykościelna
Dzwonnica została wybudowana sumptem Anny Jagiellonki w 1583 roku jako wolno stojąca i była niższa o jedną kondygnacją niż dzisiaj, a od początku pełniła rolę bardziej punktu widokowego niż dzwonnicy - związane to było z tym, iż ówczesny kościół św. Anny posiadał już trzy sygnaturki z dzwonami. Dzwonnica została przebudowana w latach 1819-1821 przez Chrystiana Piotra Aignera w stylu neorenesansu oraz nadbudowana, po wojnie została poddana renowacji. W latach 90. XX wieku dzwonnica została odremontowana, jednak prace zostały wykonane niewystarczająco dokładnie, bo w 2014 roku zaczął odpadać tynk wraz ze zdobieniami – obiekt prowizorycznie zabezpieczono, ale Ci ze sprawniejszym okiem mogli by stwierdzić iż niezbędny będzie ponowny remont.DSC02453DSC02452Podsumowanie.

Decyzję wejścia na wieżę podjełam spontanicznie. Należy przymknąć oko za niewygodne wejście i mały taras widokowy. Klaustrofobiczne wejście wynagradzają z nawiazką piękne widoki na panoramę Warszawy. Jest to zapewne fajna atrakcja za niewielkie pieniądze, urozmajcenie podczas zwiedzania stolicy. Z lotu ptaka można zobaczyć to, czego nie da się obejrzeć z dołu. Nigdy nie liczę schodów po których wchodzę, koncentruję się bardziej na kondycji fizycznej i chęci jak najszybciej znalezienia się w miejscu docelowym, ale jeśli ktoś chce jest okazja do sprawdzenia, czy rzeczywiście jest tam 150 schodów.

Barbara

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2020  © City LIfe Blog