City Life Blog

Rejs statkiem po jeziorze Śniadrwy

DSC07560 001

Każdy, kto przyjeżdża do Mikołajek nad Wielkie Jeziora Mazurskie, oprócz spaceru po okolicy, powinien niewątpliwie wybrać się na rejs statkiem wycieczkowym kierunek Jezioro Śniardwy. Należę do osób, które nie mogą sobie odmówić skorzystania z takiej atrakcji. Pomimo, iż dzień był pochmurny i było ryzyko, iż deszcz może zastać nas na środku jeziora, zdecydowaliśmy się zakupić bilety, cena jednego to koszt 34 zł.

Byliśmy jednymi z pierwszych wycieczkowiczów, a co za tym idzie mogliśmy wybrać i zająć miejsca, gdzie tylko sobie wymarzyliśmy. Wybraliśmy miejsca na samym końcu statku i u samej góry z dobrą widocznością na cały przód. Z każdą minutą ludzi przybywało i zajmowali miejsca na pokładzie. Kiedy rozległ się gong, ruszyliśmy. Wypływając statkiem z przystani żeglugi miejskiej w Mikołajkach mogliśmy obserwować, port żeglarski, przystań, kościół Rzymsko - Katolicki Św. Mikołaja, oraz wieżę kościelną wraz z tarasem widokowym, generalnie panoramę miasteczka Mikołajki w pełnej okazałości. Płyniemy w kierunku jeziora Śniardwy, obserwując dalej co nas mija i z której burty. A widoki były bo nie byliśmy jedynymi uczestnikami ruchu wodnego. Mijały nas rożnego rodzaju łodzie, żaglówki, jak i motorówki. Płyniemy szlakiem wyznaczonym przez boje, bo tak należy dla bezpieczeństwa.

DSC07568 001DSC07707 001DSC07593Minęło już 20 minut drogi, a my cieśniną Przeczka, pomiędzy Dybowskim i Popielskim Rogiem, płyniemy na otwarte wody jeziora Śniardwy. Jezioro Mikołajki pozostaje za nami, a przed nami jak na dłoni rozpościera się panorama tego największego jeziora w Polsce. Gdybyśmy wybrali krótszy rejs, wówczas na tym odcinku drogi, byłby dla nas koniec trasy, ale my mamy wykupiony wariant podróży odrobinę droższy i dłuższy, toteż statek płynie torem wodnym przez środek jeziora, kierując się ku puszczańskiej osadzie - Niedźwiedzi Róg, położonej na południowym brzegu Śniardw. Na wysokości Niedźwiedziego Rogu opływa malownicze wyspy – Czarcią i Pajęczą, kierując się z powrotem ku Przeczce i Mikołajkom. Rejs pozwala do woli napawać się widokiem wodnego bezmiaru największego, polskiego jeziora.DSC07619 001DSC07591 001DSC07601 001DSC07621 001DSC07611DSC07623 001DSC07659 001DSC07643DSC07628 001DSC07630 001DSC07631 001Co jakiś czas z głośników dochodziły do nas informacje na temat jeziora jak i okolicznych wysp. Ale ta o mazurskim morzu nawet zasypiającego postawiłaby na równe nogi.
Mazurskie morze – taka nazwa od wieków przylgnęła do największego mazurskiego i polskiego jeziora, rozlewającego swe wody u północnych krańców Puszczy Piskiej. Śniardwy zajmują obszar 113 km2 wraz z zatokami Seksty i Keczerajno, traktowanymi w niektórych źródłach jako odrębne jeziora. Na wschodzie Zatoką Okartowską jezioro sięga aż pod Orzysz. Z Zatoki Okartowskiej wąskie przejścia łączą jezioro Śniardwy z jeziorami: Tuchlińskim i Górkło. Na północnym zachodzie, za Zatoką Łukniańską, rozpościera się jezioro Łuknajno – wpisany na międzynarodową listę rezerwat biosfery i największe europejskie lęgowisko łabędzia niemego.DSC07641 001DSC07634 001DSC07648 001DSC07652 001DSC07640 001DSC07656 001DSC07646 001DSC07668 001Osoby, które znają jezioro Śniardwy zgodnie twierdzą, że nie można go lekceważyć i ten powszechny respekt jest jak najbardziej uzasadniony. Jeśli zacznie mocno wiać, może być co najmniej nieprzyjemnie, a czasami nawet groźnie. Na jeziorze Śniardwy potrafi powstać krótka fala, która wchodzi na pokład mniejszych łódek, powodując wśród pływających ogarniający strach. Stąd zapewne powstała nazwa jeziora Mazurskie Morze, gdyż fala ma się jak rozpędzić i uderzyć z siłą. Podróżowaliśmy większą łodzią, do małej na pewno bym nie wsiadła, na tamten czas jezioro było dla nas łaskawe, choć ogrom wody w koło nas otaczający, bez widocznie zarysowanego lądu, u niejednej osoby mógłby wywołać lęk.DSC07678DSC07684W drodze powrotnej płyneliśmy pod wiatr, nie było przyjemnie, ale wszystko wynagradzał nam widok pięknie oświetlonego słońcem wybrzeża, jak również widok jeziora odbijającego promienie słoneczne i jeszcze jedno myśl, że z każdą "falą" łódź przybliża nas do brzegu.DSC07702 001DSC07694 001DSC07696 001DSC07708 001DSC07717DSC07720DSC07725 001DSC07732 001Dotarliśmy szczęśliwie do brzegu, bogatsi o kolejne doświadczenia podróżnicze.

Barbara

 

2020  © City LIfe Blog