City Life Blog

Sopot na wakacjie cz.I

1 IMG 20160712 160533345W tym roku 14-dniowy urlop został przeznaczony na wypoczynek w sopockim kurorcie. Pisząc o Sopocie nie można nie wspomnieć o jego założycielu francuskim lekarzu wojsk napoleońskich Jerzym Haffnerze. W 1807 roku przybył do wolnego miasta Gdańska, był on bardzo zdolnym lekarzem, który już we wczesnych czasach zajmował się działalnością uzdrowiskową. Po odejściu wojsk francuskich w 1814 pozostał w Gdańsku, po czym przeniósł się do Sopotu, wioski liczącej wówczas niewiele ponad 300 mieszkańców. Jest jednym z „ojców założycieli” Sopotu.

1 IMG 4515

Pomnik Jeana Georga Haffnera w Parku Północnym w Sopocie. Jego imieniem nazwano również jedną z ulic w Sopocie i Hotel.

Haffner widział potężny potencjał w Sopocie, jako uzdrowisko i tam utworzył zakład Balneologiczny. Do korzystania z niego było sporo chętnych zagranicznych gości, miejscowi do takich działalności podchodzili sceptycznie, ponieważ w tym czasie uważano, że kąpiele są tak szkodliwe jak picie dużej ilości alkoholu. Później nastroje ludzi zmieniły się na tyle, że trzeba było zakład rozbudowywać. Powstawały domy zdrojowe, gdzie odbywały się różne imprezy taneczne i spektakle teatralne.

Powstało molo. Ponieważ za czasów Hoffnera Panie i Panowie na plaży nie mogli razem przebywać, molo było granicą, na której stało dwóch strażników i pilnowali, żeby Panie szły się opalać na prawobrzeżną część plaży, a panowie na jej lewobrzeżną stronę. Kiedy się już osobno poopalali, to mogli się zejść i iść na spacer. Z czasem części zostały podzielone na żeńską, męską i rodzinną. Sopot od czasów Hoffnera zaczął się bardzo szybko rozwijać.
Zbudowany on został na terenie zajmowanym wcześniej przez zakład kąpielowy Jerzego Haffnera. Na jego ścianie znajduje się tablica upamiętniająca założyciela kąpieliska.1 IMG 44761 IMG 44801 IMG 4482

Na terenie obiektu znajduje się Wojewódzki Zespół Reumatologiczny im. dr Jadwigi Titz-Kosko, w którym można skorzystać m.in. z kąpieli solankowych, krioterapii, kinezyterapii, balneoterapii, hydroterapii, inhalacji oraz zabiegów rehabilitacji narządów ruchu.

Nieopodal zakładu znajduje się fontanna, do której woda pompowana jest ze zdroju św. Wojciecha. Jest to woda lecznicza (solanka) 4,5% bromkowa, jodkowa.1 IMG 4483
Próbowałam, woda z fontanny jest tak słona, że można by ją wykorzystać do kiszenia ogórków, zalecana jest ona do picia dla osób z niskim ciśnieniem, przeciwwskazaniem jest natomiast dla wysokociśnieniowców.

W kurorcie, jak się okazuje, interes można zrobić na wszystkim, nawet na wodzie. Otwarta pijalnia wody solankowej, która mieści się w Domu Zdrojowym przyciąga tłumy kuracjuszy. Kosztujących wody i płacących.1 IMG 44851 IMG 20160712 160718315

Kolejną atrakcją turystyczną, której nie można pominąć jest grzybek inhalacyjny, który znajduje się w Parku im. Pary Prezydenckiej RP. Obok pięknych, malowniczych kwiatów, to właśnie on przykuwa największą uwagę spacerujących tam osób. Wystarczy tylko usiąść na ławeczkach obok i pooddychać głęboko wytwarzanym przez grzybka solankom.

Fontanna, do której woda pompowana jest ze zdroju św. Wojciecha w Sopocie. Jest to woda lecznicza (solanka) 4, 5% bromkowa, jodkowa. Stosowana do kąpieli w leczeniu chorób reumatycznych i skóry, do inhalacji w niedoczynności tarczycy i schorzeniach górnych dróg oddechowych.

1 IMG 20160718 1039344691 IMG 20160718 1041116441 IMG 20160718 104425288

Sopot za czasów, Haffnera zaczął się intensywnie rozwijać na tyle, że pierwszy dom zdrojowy został zastąpiony drugim, drugi trzecim w 1910 roku, do którego dobudowano Casino i porównywano go do nadbałtyckiego Monte Carlo. Sopot miał wtedy bardzo dobre połączenie z Berlinem, Królewcem, Państwem Polskim. Wszyscy chętni wygranej przyjeżdżali do Sopotu, natomiast brakowało miejsc noclegowych odpowiednich dla bogatych ludzi. Ogłoszono konkurs, który miał spełniać wymagania tych najbogatszych. Z nadesłanych prac wyłoniono projekt dwóch profesorów Królewskiej Wyższej Szkoły Technicznej w Gdańsku, architekta Otto Kloeppela, konstruktora Richarda Kohnke i był powieleniem wybudowanego w 1911 Grand Hotelu w Szczawnie-Zdroju. Pojęcie plagiatu musiało być wówczas nie znane, dziś taki numer by nie przeszedł.

1 IMG 20160711 1854504591 IMG 20160711 184956955 HDR1 IMG 20160711 185712880 HDR

Hotel wybudowano, otworzono. Od strony morza z balkonami były apartamenty dla bogatych gości z łazienkami, część tylna budynku była przeznaczona dla służby. W ówczesnych czasach bogaci goście mieli w łazienkach kranik, z którego mogli się napić wody z morza. Było to wtedy uważane za mega wysoki luksus, dzisiaj niewielu by się odważyło. W 1927 roku przebywał w nim A.Hitler, kiedy przyjechał podpisać kapitulację Gdyni. Podczas wojny udało się go uratować za butelkę wódki (tak głosi legenda), kiedy to Armia Czerwona miała niszczyć wszystko, co poniemieckie. Kiedy Armia Czerwona opuściła hotel zniszczenia wyglądały jak po wojnie i trzeba było odbudować go od nowa. Najpierw hotel został przejęty przez linie żeglugową Gdynia-Ameryka, następnie trafił do Orbisu i to właśnie on nadaję mu nazwę Grand Hotel.

Sąsiedztwa Grand Hotelowi dotrzymuje Hotel Sheraton z przepiękną po środku Skweru fontanną. Architektonicznie stanowi integralną część z Domem Zdrojowym.

Sopot nie ma rynku starego miasta. Jego miejsce wypełnia "Monciak"-miejsce często uczęszczane przez turystów. "Monciak"- ulica Bohaterów Monte Cassino, reprezentacyjna ulica w Sopocie, prowadząca od al. Niepodległości od kościoła św. Jerzego dalej McDonald's do pl. Zdrojowego. Jest strefą pieszą, w całości wyłączoną z ruchu samochodowego. To właśnie tutaj mimo zakazu wjechał 32-letni szaleniec, który pozbawił życia sześć osób.

Przy "Monciaku" zabudowa mieszkalna stanowi mniejszość – znajdują się tam głównie restauracje, kawiarnie oraz kluby. Przechodząc rano przed 10-tą byłam zachęcana przez pracowników różnych restauracji do skorzystania z możliwości zjedzenia śniadania, gdzie ja już dawno byłam po śniadaniu, bo w ośrodku stół szwedzki był dostępny od 7.30.

Od kościoła ulica pod dużym kontem nachylona jest w dół. Spacerujący, w większości turyści w znacznej części obcokrajowcy przechodzą obok straganów z pamiątkami, stanowiskiem z karykaturami osób znanych (można nabyć również swoją), następnie mijając liczne ogródki sezonowe przy lokalach gastronomicznych dochodzimy do tzw. Krzywego Domku. Kończy się teren nazwany "Monciakiem" a zaczyna płaska rozległa powierzchnia nazwana pl. Zdrojowym.


Następnie oczom zwiedzających pokazuję się zabytkowa latarnia morska do której przylega Skwer Kuracyjny,1 IMG 44531 IMG 50661 IMG 20160719 1844041931 IMG 20160718 1031021241 IMG 20160718 1029265041 IMG 20160716 154530493 którego przedłużeniem jest słynne sopockie molo liczące ponad 0,5km długości.

Bilet wstepu na sopockie molo kosztuję 7,50 zł

 1 IMG 4454

Molo rozdziela park na Północny i Południowy. Bardzo różnią się one wyglądem, ten północny jest bardzo surowy, tereny trawiaste, drzewa liściaste, dlatego że znajdował się tam kiedyś plac marcowy. Był to teren, na którym rybacy suszyli swoje sieci (marc w języku kaszubskim oznacza sieci), żeby nie zbutwiały, gdyby były złożone. Teren został niezagospodarowany i służy różnym imprezom.1 IMG 20160716 090356093 HDR1 IMG 20160716 0906425731 IMG 20160716 090435569

Łazienki północne mają zatokę sztuki i budynek, na który wszyscy mówią "sfinks" od skrótu S.F.I.N.K.S, powstał na potrzeby artystów sopockich na początku XIX wieku. Sopot w 80% był niemiecki. Polacy stanowili jedynie Polonię i artyści nie mieli miejsca, żeby wystawiać swoje prace-dzieła. Złożyli petycję do władz miasta o wydzielenie miejsca, a architekt, który zaprojektował ten budynek nawiązał do budynków budowanych w Egipcie. Ci, którzy byli w dolinie królów, mogą porównać i stwierdzić, czy faktycznie podobieństwo jest uderzające do tych budowanych w Egipcie. Współcześnie odbywają się tam galerie sztuki a w PRL-lu odbywały się imprezy pracownicze.

1 IMG 20160716 091020395

Barbara koniec cz.I

 

2017  © City LIfe Blog