City Life Blog

Warszawski "słoik"

1 IMG 4139Warszawski "słoik". Wynajem mieszkań.

Jako warszawski "słoik" - symbol człowieka wędrującego odwiedziłam kilka mieszkań w Warszawie w poszukiwaniu tego odpowiedniego dla siebie na wynajem. Nie mam wygórowanych wymagań zależało mi na mieszkaniu czystym, zadbanym, na linii metra do kwoty 2000 zł miesięcznie. Za taka kwotę na warszawskim Mokotowie ciężko jest znaleźć mieszkanie w nowym budownictwie, więc mogłam tylko liczyć na mieszkania w których już ktoś przede mną mieszkał. Kilka odwiedzonych mieszkań i kilka rad dla przyszłych najemców:

 

1) sprawdzajcie czy rozmawiajcie z właścicielem mieszkania, niech pokarze Wam akt notarialny mieszkania  ( można nie rozmawiać z włascicielem M).

2) jeżeli zależy Wam na czystych ścianach, a obowiązkiem właściciela mieszkania jest przygotowanie czystego mieszkania bo mieszkanie po każdym wynajmującym powinno być odświeżone, oglądajcie mieszkanie w świetle dziennym, przy świetle sztucznym w godzinach popołudniowych nie widać w jakim stanie są ściany. To z czym ja się spotkałam, wielu właścicieli mieszkań nie rozumie, że ściany należy pomalować raz na jakiś czas. Kiedyś nawet widząc brudny sufit w kuchni i czarny nalot na żółtej farbie w pokoju, zwróciłam właścicielowi uwagę, na co usłyszałam odpowiedź: "że mogę wziąć ścierkę i sama wymyć ściany". Po takiej odpowiedzi obróciłam się na lewej nodze i czem prędzej udałam się w kierunku drzwi wyjściowych.
Chwilę wcześniej oglądałam łazienkę w tym mieszkaniu była ulepiona włosami z brudem, jakby nikt nigdy tam nie sprzątał, a lustro w przedpokoju było ulepione naklejkami po sokach.

3) zwracajcie uwagę na pourywane drzwi szafek, zepsute rolety, spaloną żarówkę w lodówce. Co się nie da naprawić, wymienić od razu przez właściciela zapisujcie w umowie. Bo jak się opuszcza mieszkanie to właściciel z chęcią potrąci każdą szkodę z kaucji.

4) jeżeli decydujecie się na zostawienie telewizora z kineskopem musicie się liczyć z tym że może się on zepsuć a ich się nie naprawia, nie każda utylizacja chce je zabrać. I znów właściciel z chęcią potrąci z kaucji jakieś 500 zł. Kiedy mi zdarzyła się taka sytuacja i usłyszałam od właściciela "że jakoś się rozliczymy", wolałam kupić na aukcji używany telewizor i zostawić na miejsce zepsutego, a że był on klasy lepszej właściciel nie miał nic przeciwko.
Jeżeli usłyszycie od właściciela, że mu na nim nie zależy to niech zabierze go z mieszkania, jedna rzecz do zbierania kurzu mniej.

5) jeżeli zależy Wam na spaniu na czystych łóżkach, ściągajcie narzuty czy prześcieradła bo tam można zobaczyć mnóstwo plam nie chcę opisywać po czym. Ze względów higienicznych warto mieć swoje łóżko.

6) radzę dopilnować, żeby wynajmujący dał klucze do dwóch zamków do drzwi. Zdarzyło mi się kiedyś, że po podpisaniu umowy i zapłaceniu kaucji dostałam tylko klucz do górnego zamka, do dolnego Nie. Dla mnie wszystko było jasne, jak najemca nie będzie płacił kwoty najmu, właściciel przyjdzie i zamknie drzwi na dolny zamek i nie dostane się do mieszkania.
Ponieważ nie znoszę cwaniaków umowa została przeze mnie zerwana.

7) rozliczajcie kaucję ostatniego dnia pobytu w mieszkaniu, nie za 30 dni. Mogą być problemy ze zwrotem kaucji.

8) nie umawiajcie się na nic ustnie, wszystko co dotyczy mieszkania i rozliczenia powinno być zawarte na piśmie w umowie. Zdarzyło mi się, że podczas trwania umowy zmienił się właściciel, umowa usta zawarta z pierwszym nie miała zastosowania z drugim.

9) w miarę możliwości dobrze jest wynajmować mieszkanie w zimie. Wtedy można sprawdzić czy okna są szczelne i nie będzie wiało. Nawet te nowo wyglądające mogą okazać się zdradliwe.

10) odradzam wynajem mieszkania, które nie ma sąsiadów obok za ścianą. Kiedyś wynajmowałam takie mieszkanie. W zimie było potwornie zimno, mieszkanie było wywiane na maksa, podczas upałów nie dało się wytrzymać. Dobrze mieć sąsiada z jednej i z drugiej strony. W zimie ogrzeje w dni upalne ochłodzi. Takie mieszkania powinny być tańsze zarówno przy kupnie jak i przy wynajmie.

Ciężki temat do przebrnięcia. Rozliczenia mediów.

11) rozliczenie mediów - czyli zaliczki pobranej na zużycie ciepłej i zimnej wody i centralnego ogrzewania. Temat bardzo ciekawy, bo udało mi się osiągnąć w jednym miejscu, może dlatego że właściciel nie był warszawiakiem. O co chodzi z tym rozliczeniem mediów? Po co się tak czepiam? A no o to, że mam swoje mieszkanie w Kielcach i wielokrotnie miałam do czynienia z rozliczeniem mediów. Po kolei. Wynajem zawiera kwotę najmu plus czynsz. Czynsz zawiera kwotę za wywóz śmieci, ochronę, kwotę na fundusz remontowy, zaliczkę na media. Pobrana zaliczka podlega rozliczeniu co pół roku. Czyli pobrana zaliczka minus zużycie ogółem daję nam kwotę właściwą zużycia wody i co. Czyli najemca powinien zostać rozliczony z różnicy. Zużył więcej niż pobrana zaliczka wykazuje - dopłaca do mediów, zużycie mediów jest niższe od pobranej zaliczki wynajmujący jest zobowiązany oddać najemcy nadpłacone pieniądze poprzez odliczenie nadpłaconej kwoty od kwoty najmu.
Drodzy wynajmujący tak się liczy media, NIE tak jak wy liczycie zużycie ogółem. Rozumiem, że jest to dla Was biznes bo licząc zużycie ogółem dostajecie od nas więcej kasy. W/w rozliczenie powinno być opatrzone odpowiednim paragrafem w umowie najmu.

Poniżej zamieszczę swój zapis z umowy NAJMU może się komuś kiedyś przyda:

Wysokość czynszu uzależniona jest od zużycia ciepłej i zimnej wody oraz centralnego ogrzewania.
W przypadku niedopłaty najemca jest zobowiązany dopłacić różnicę, w przypadku nadpłaty różnica zostanie zwrócona najemcy.

 


Barbara

2017  © City LIfe Blog