City Life Blog

A ja Dodzie nie dziekuję

1 IMG 3638
A ja Dodzie nie dziękuję. A dlaczego?

Kim, że jest ta kobieta drobnej postury poniżej 160 cm wzrostu, że ma odwagę obrażać Stwórcę i uczucia religijne osób wierzących w Boga, do których i ja należę. Została uznana za winną obrazy uczuć religijnych. Powiedziała w jednym z wywiadów: "Że bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię, bo ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Trybunał Konstytucyjny przychylił się do wyroku sądu i uznał ja winną. Czy karanie uczuć religijnych jest zgodne z Konstytucją, która każdemu obywatelowi gwarantuje wolność słowa?

Tak i nie. Jak pokazuje życie zależy to od orzekającego Sądu. Po drugiej stronie mamy kodeks karny art.196, który nakazuje karać za obrazę uczuć religijnych innych osób, karać za znieważanie publiczne przedmiotu czci religijnej lub miejsc przeznaczonych do publicznego wykonywania obrzędów religijnych.

Jak widać i "królowa" w tym kraju podlega pod Kodeks Karny.

Jak to jest, że jeden sąd wydaje wyrok skazujący za obrazę uczuć religijnych, a inny sąd wydaje wyrok uniewinniający za podarcie Biblii na koncercie, uznając to zdarzenie za wybryk artystyczny?

Zapewniam panią, że masę wiernych, którzy się gromadzą w Kościołach w całej Polsce, gdzie za sprawą Bożą uzdrawiają ojcowie z Krakowa, nie było pod wpływem żadnych ziół ani naprutych winem. Kościół po brzegi bywa wypełniony ludźmi w różnym wieku: ludźmi starszymi, młodymi, z dziećmi na rekach chorymi na wózkach. Ludzie przychodzą z nadzieją na lepsze życie, może na uzdrowienie. Ale na pewno nikt nie przychodzi, żeby oddać cześć dinozaurom. Naprutych winem i po zażyciu jakiś ziół też nie widziałam, a byliśmy naprawdę bardzo blisko siebie, przysłowiowego palca nie dałoby rady wcisnąć.

Pamiętam wypowiedź pewnego pana doktora, który w programie telewizyjnym kręconym w jego klinice powiedział, że nie dostał talentu plastycznego od Boga żeby móc malować, czy być architektem, ale dostał inny talent - naprawia ciała ludzi, upiększając je. A do tego też jest potrzeby zmysł plastyczny, czy estetyczny. Tenże pan z doktoratem z medycyny estetycznej, z której i pani wielokrotnie korzystała, osoba wykształcona, inteligentna, pełna ciepła, w 100% oddana swoim pacjentom nie powiedział, że talent dostał od dinozaura, szympansa, czy od jakiejś nie zidentyfikowanej cząsteczki tylko od Boga. Dlaczego tak zacna osoba nie wstydzi się manifestować swojej wiary w Boga, a osoby takie jak pani i ten pan na "N", który miał odwagę podrzeć Biblię ( przecież mógł zawsze podrzeć każdą inną książkę), macie czelność obrażać Stwórcę. Nie pamiętam, czy ten pan na "N" podarł Biblię przed zachorowaniem na białaczkę czy po tym jak wyzdrowiał? Chciałoby się powiedzieć karma działa: "zło wyrządzone komuś do Ciebie wróci".

Zapewniam panią, że talent wokalny, jaki pani posiada i który jest narzędziem do zarabiania przez panią pieniędzy nie pochodzi od dinozaurów, lecz od Boga. Naprawdę nigdy nie gryzło panią sumienie? Nie miała pani wyrzutów sumienia kiedy coś pani zrobiła źle, obraziła kogoś ?

Dowodem na istnienie Boga dla wielu niedowiarków są ludzie, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Z prywatnego życia, też miałam wiele doznań, które świadczą o istnieniu Boga, ale prywatne doznania są prywatne i nie będę ich roztrząsać na forum publicznym. W końcu nie o tym ten artykuł miał być.

Między nami mówiąc nie wystarczy miejsca dla wszystkich w niebie i dlatego, dobrze, że selekcja zostanie zrobiona już na ziemi.

Od autora

Pretekstem do napisania tego artykułu miało miejsce oto takie zdarzenie. Kiedy wybrałam się na mszę 11 grudnia 2015 celebrowaną przez ojca Witko z trudem dostałam sie do Kościoła, mieszczącego się na ulicy Modzelewskiego 98A w Warszawie. Idąc ulicą Woronicza widziałam autokary turystyczne ustawione wzdłuż drogi, jak się później okazało przyjechali nimi wierni z całej Polski na spotkanie z ojcem Witko, który przyjechał do nas z Krakowa. Widząc, te tłumy ludzi, wypełniające po brzegi Kościół i pamiętając jak utkwił mi w pamięci artykuł który pojawił sie na onecie jakiś czas temu , w którym niejaki pan filozof dziękował Dodzie za to, za co została ukarana , nie mogłam pozostać, wobec tego faktu obojętna.

Barbara

2019  © City LIfe Blog