City Life Blog

Obiad w "Karpielówce"

20200121 145638Kilka dni temu wybrałam się z przyjacielem na obiad do „Karpielówki”, restauracji, która znajduje się na warszawskim Ursynowie. Wybór miejsca na lunch nie był przypadkowy, ponieważ mój przyjaciel już tam wielokrotnie bywał, natomiast dla mnie było to pierwsze spotkanie z tym, jakże malowniczym miejscem. Wystrój wnętrza już od progu przypominał mi knajpki z górskich miast, klimatu dopełniały drewniane krzesła i stoły nakryte obrusem w kwiaciaste wzory niczym ściągnięte z chust, bądź spódnic góralek, z głośników dobiegała klimatyczna muzyka, a z improwizacji skały niczym potok górski delikatnie spływała woda. Świąteczne ozdoby dodawały temu miejscu dodatkowego antuażu.

Pan poprowadził nas do stolika bez rezerwacji, zapalił świeczkę, przyniósł kartę z menu i oddalił się. My tym czasem zostaliśmy sami z trudnym wyborem, co zamówić. Pan nie dając nam długo czekać przychodził raz, drugi, a my jeszcze nie byliśmy gotowi. Trochę to trwało, ale w końcu podjęliśmy decyzję. 

20200121 15002820200121 150107Na przystawkę zamówiliśmy trzy plastry gołki „oscypka” z grilla na grzankach z boczkiem i żurawiną oraz sosem koktajlowym i czosnkowym. Danie bardzo nam smakowało.20200121 15032520200121 15034020200121 15040720200121 151345Jako danie główne wybraliśmy dwa rożne dania. Mój przyjaciel zamówił żeberka pieczone w ziołach z pieczonymi ziemniakami i zestawem surówek.20200121 15190720200121 151921Ja natomiast zamówiłam stek z polędwicy wołowej z opiekanymi ziemniakami, duszonymi pieczarkami z sosem z zielonego pieprzu. Do picia zamówiliśmy herbatę. Porcje były nie tylko smaczne, ale i duże, mieliśmy wątpliwości, czy damy radę jeszcze zmieścić deser.20200121 152031Kilka minut jak kura w kość wpatrywaliśmy się raz na siebie, raz na kartę z deserami. Po kilku minutach zmagania się z naszymi słabościami niestety zwyciężyła słabość do słodyczy. Żeby nie przesadzać zamówiliśmy jedną porcję lodów waniliowych na gorących wiśniach, którą się podzieliliśmy.20200121 15531320200121 155345Po otrzymaniu deseru byliśmy bardzo mile zaskoczeni, deser składał się z trzech gałek lodu, tak nas poinformował pan kelner, a my otrzymaliśmy cztery. Nie wiem czyj to był pomysł, pana kelnera, czy może osoby go przygotowującej, ale dla nas była to bardzo miła i smaczna niespodzianka.20200121 15535520200121 160356W „Karpielówce” spędziliśmy 1,5h, bardzo nam smakowały zamówione dania i deser, zostawiliśmy napiwek, pomimo iż restauracja dolicza do rachunku 10 % netto napiwku.
Barbara

2020  © City LIfe Blog