City Life Blog

Czego mężczyźni nie lubią w kobietach?

1 IMG 20160421 095809946 HDRTematów do pisania dostarcza samo życie, tym razem mój ulubiony program, podczas którego spożywam śniadanie PnŚ. Temat jakże ciekawy: Czego mężczyźni nie lubią w kobietach? Co ich drażni? Co ich irytuję?
Do dyskusji zaproszono aktora Marka Krupskiego, dziennikarkę Annę Szlęzak i Mistera Polski 2015 Rafała Jonkisza - dzięki któremu ten artykuł powstał.

 

Na ochotnika pierwszy głos zabrał aktor Marek Krupski:

"Myślę, że wygląd jest bardzo ważny, mówimy często jak wygląd się nie liczy i jest to oczywiście kłamstwo, bo rzeczą, na którą się zawsze patrzy jest właśnie ten wygląd może to trwać parę sekund, może to trwać parę minut albo cale życie".

"Każdy ma jakieś tam coś co lubi bądź nie lubi jeśli jest magia jest uczucie to nie ważne jeśli ma kilka centymetrów z tylu czy z boku więc tego się nie widzi".

"Jeśli kobieta nie ma klasy i nie potrafi się ubrać stosownie do okazji do swojego wyglądu, jest bardziej pijana niż mężczyzna".

"Zamykają się w tych czterech ścianach w kuchni, zapominają, że są kobietami a my mężczyźni jesteśmy wzrokowcami. To nie jest tak, że trzeba być piękną, atrakcyjną na początku, ale przez cały czas".

Żeby rozkręcić rozmowę Pan Kammel przytacza wypowiedź Toma Forda (projektanta mody), który zwykł mawiać: "Że najprostszym sposobem pokazania światu szacunku do tegoż świata jest porządnie się ubrać". Więc załatwione - tak odpowiedział Pan Kammel zaczynając dyskusję. Będzie wiadomo, w którym kierunku rozmowa pójdzie. To ja się pytam; dlaczego w studiu na kanapie jest sadzana osoba w tym przypadku Mister Polski 2015 w podartych spodniach z kolanami na wierzchu? Chyba ktoś tu czegoś nie dopilnował i nie dopatrzył. Czy zapraszanym gościom wypada być ubranym w tak luzacki strój?
Przyjść do telewizji w podartych spodniach, zasiąść na kanapie i pokazywać swoje kolaniska, gdzie dziura, dziurą, dziurę pogania. To jakieś fopa. Ciekawe czy Mister zrozumiał wypowiedź Pana Kammela, bo ja w takich momencie przypiekłabym buraka, zdjęła kurtkę i zarzuciła na kolana. Bo ubranie się w podarte spodnie do telewizji na pewno nie jest okazywaniem szacunku dla prowadzących jak i dla widza. To, że jest taka moda i trend, co mnie to obchodzi. Są miejsca, w których obowiązuje pewien dress code ( odpowiednie dopasowanie ubioru do okazji, jeden z elementów savoir-vivre). Niech pan Mister chodzi szmatławo ubrany i wygląda jak obdarciuch gdzie chce byleby swoim wyglądem nie męczył oczu widza. Tak młody wiek Mistera nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem. Dlaczego stylistka Pana Kammela nie ubrała go w podarte spodnie? Przecież mogła skoro to takie normalne, trendy i na czasie.

"Ekspert" ubrał się w podarte ubranie nie występuje na wizji, albo daje się mu strój zamienny.

Jakie cechy zewnętrzne odrzucają Ciebie od kobiety? Zapytała prowadząca Pani Rogalska.

Znawca kobiet, ekspert Mister odpowiedział:

"Gdy, widzę kobietę która mogła by świetnie wyglądać nie stara się jest nie zadbana"

Co to znaczy niezadbana drąży temat Pani Rogalska (źle uczesana, ma brudne buty?)

Pan Mister:

"że nie zadbana, że nie zrobiła wszystkiego bardzo dobrze, kobiety to są damy i wypada żeby sprawdziły wszystko tam przed lustrem w łazience"

"zwracam uwagę czy jest zadbana nie musi być modelką, ale gdy jest niezadbana to odpycha"
Lubisz ulegle kobiety pyta Pani Rogalska?

"Oczywiste jest, że faceci nie lubią uległych kobiet, lubią zdobywać krok po kroku, po prostu się nudzą, ale facet nie ma co odkryć w kobiecie, o kobietę trzeba walczyć całe życie, uległe mogą się szybko znudzić."

"Macierzyste matki Polki też muszą być piękne, zadbane."

Jaki strój taka wypowiedź zero konkretów temat przedstawiony nazbyt ogólnie.

Mało rzeczową wypowiedź Mistera próbuję rozwijać dziennikarka Anna Szlęzak: "zadbana kobieta to ta wyglądająca czysto, schludnie, mieć umyte włosy i zadbane dłonie".

Jak Mister zrobi maturę, wykształci się, zdobędzie porządny zawód, zdobędzie doświadczenie życiowe i zawodowe, czyli za jakieś 20 lat to będzie mógł wtedy zasiadać na kanapach w charakterze eksperta i wypowiadać się o pojęciach zadbanych Polskich kobiet (mogły by bardziej tylko się nie starają). Bo póki, co z wypowiedzi Mistera wynika, że nic na ten temat nie wie.

O zgrozo, ale kiedy mężczyźni zaczynają pokazywać kolana przez wycięte dziury w spodniach, świat schodzi na psy. Do niedawna w podartym ubraniu można było zobaczyć tylko biednych ludzi, w obecnych czasach wizerunek ten coraz częściej można zaobserwować u osób dobrze sytuowanych finansowo. Dwa dni temu w metrze mężczyzna 20+, który usiadł na przeciwko mnie rozkroczył nogi jak to facet oni jakoś tak mają, przez mocno rozcięte spodnie na kolanach wyglądały owłosione kolana. Ciężko było mi skupić uwagę na czymś innym i wyłączyć mózg z myślenia. Uciekać wzrokiem na boki a może zamknąć oczy. Zwolenniczką czytania książek w metrze nie jestem. Zupełnie nie wiem, co ten chłopak chciał tym żałośnie wyglądającym strojem pokazać, udowodnić, chcąc tym samym zwrócić na siebie uwagę, bo inne sposoby zawiodły może to jakiś sposób na rwanie kobiet. W żadnym razie nie myślę w tym momencie o sobie. Mnie taki wygląd odpycha a nie przyciąga podejrzewam, że większość kobiet również.

Ja rozumiem, kiedy podarte jansy założy młoda dziewczyna pokazując piękne opalone, wysportowane ciało, ale u faceta zupełnie mi to nie pasuje zwłaszcza jak jest zapraszany do telewizji śniadaniowej w charakterze eksperta. Bo przecież chłopak lat 18 z niejednego pieca chleb jadł, ma bogate doświadczenie życiowe, żeby wypowiadać się na temat, czego mężczyźni nie lubią w kobietach.
Sam jego wygląd świadczy o tym, z jakim szacunkiem przyszedł do telewizji publicznej i swym wizerunkiem robi przekaz do milionów widzów.

Co innego wypowiedź Pana Marka Krupskiego, mądra, rzeczowa konkretna aż miło posłuchać, mężczyzny dojrzałego po trzydziestce, męża i ojca dwójki dzieci - to rozumiem.

Ja rozumiem albo i nie, że nie ma chętnych do zasiadania na kanapach w studio TVP w programie porannym przecież większość z tych osób, które miały by coś mądrego do powiedzenia na ten temat jest po prostu w pracy a kogoś zaprosić trzeba.

Odwracając słowa Pana Forda nie jesteś porządnie ubrany chodzisz jak obdartus nie masz szacunku do tego świata, czyli dla ludzi, którzy Cię otaczają, którzy będą zmuszeni Cię oglądać nie tylko w telewizji śniadaniowej, bo lubią ten program, temat fajny i ciekawy a zaproszony gość swym niechlujnym wizerunkiem wszystko psuje.

 

Barbara

2017  © City LIfe Blog