City Life Blog

TAXI NIE uczciwe W-wa

1 IMG 20160727 121428472Kiedy się wraca po 14 dniowym urlopie, cudownie wypoczętym, nie można przypuszczać, że jakaś zła siła mogłaby zepsuć ten błogi nastrój. A jednak. Droga powrotna pociągiem TLK z Sopotu do Warszawy trwała 4h 15 minut, może zmęczenie dało mi się we znaki i uśpiło moją czujność. Kiedy niczego nie świadoma jechałam schodami do góry opuszczając tym samym Dworzec Centralny.

Kilka oddechów świeżego powietrza, spojrzenie na Pałac Kultury, spojrzenie najpierw w prawo następnie w lewo w poszukiwaniu taxi. Nagle moje rozkojarzenie przegonił cichy, miły głos mężczyzny czy nie potrzebuję taksówki. Można by rzec "wkleił" się w sytuację idealnie. Ja sama z walizką, rozglądam się za taksówką, a on chętny do pomocy. Pospiesznie zabrał mój bagaż, jak gdyby nie chciał, żeby ktoś inny zabrał mu klientkę. Tłumów bijących się o mnie nie widziałam.

Zajęłam miejsce w taksówce i odjechaliśmy. Pan ruszył gwałtownie i brawurowo jakbyśmy brali udział w wyścigach i tak wyglądała cała droga do celu. Pędząc Al. Niepodległości patrzyłam z przerażeniem jak niewielka różnica dzieli mnie od przejeżdżających obok autobusów. Nie lubię szybkiej jazdy, pasy nie zapięte, na wyścigi się nie pisałam. Strach się odezwać, w końcu kierowca chyba wie, co robi, w końcu ryzykuję, życie swoje, pasażerki i kasacje auta.

Po 10 minutach brawurowej jazdy, czyli czterech stacji metra dotarliśmy do miejsca przeznaczenia. Licznik wybił 18 zł taksówkarz krzyknął 60 zł. Nagle przebudziłam się, wiadomość spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Co robić, widzę, że mam do czynienia z oszustem? Pan już nie był taki miły jak na początku. Teraz to ja się wkurzyłam, przecież licznik wybił 18 zł, a on na to, że to jest prywatna taksówka. A są jakieś inne szybko pomyślałam, no nie ma. Taki tekst sobie wymyślił ten złodziejski taksówkarz, żeby okradać pasażerów. Nie będę się spierać z byle dziadem, aparaty mam na większą kwotę niż te jego 60 zł. Zapłaciłam 50 zł, 10 zł nie miałam.

Nie było uprzejmego pożegnania, ani słowa dziękuję, ani do widzenia, o wyrażeniu polecam się na przyszłość nie wspomnę. Kiedy poprosiłam o paragon, nie wydał.

Zabrałam walizkę, a on odjechał tak szybko jakby przed kimś uciekał, albo się spieszył do "czesania z kasy" kolejnych niczym nie świadomych pasażerów. Rejestrację auta WL zapamiętam jeszcze długo. Z kacem psychicznym wróciłam do mieszkania i myślą, że taka kanalia potrafi zepsuć cudowny wypoczynek.

Kiedy emocje już opadły poszłam zbadać teren na spokojnie. Rzadko korzystam z usług taxi, po prostu nie mam takiej potrzeby. Jak się okazało wsiadłam do taxi nie korporacyjnej. Czyli panowie stojący na parkingu z oznaczeniem auta na dachu taxi i numeru bocznego nie mają napisu z numerem telefonu. Działają na dziko, pod nikogo nie podlegają, nie są sprawdzani pod kątem aktualnego prawa jazdy i nie muszą nikomu przedstawiać zaświadczenia o niekaralności. Albo tacy sprytni i kręcą biznes na własną rękę, albo nie spełniali warunków i żadna z korporacji nie chciała ich przyjąć. Ten, który mnie wiózł zapewne zasługuję na zabranie mu prawa jazdy. Moją czujność uśpił fakt, że auto było oznaczone, jako taxi, powinnam czuć się bezpiecznie. Jak pokazało życie nic bardziej mylnego.

Trzeba przyznać, że panowie ( celowy zapis małą literą) taksówkarze ustawili się w dobrym miejscu, tuż przy wyjściu podróżnych z Dworca Centralnego, wypatrując tym samym swoich przyszłych "ofiar".

Z chęcią służą pomocą a jakże, tylko do chwili jak "upolowany" klient znajdzie się w ich aucie.1 IMG 20160819 1135300331 IMG 20160819 112810635 HDR Było mi na prawdę bardzo przykro widzieć kolejne osoby wsiadające do tych "lewych" taksówek.

Podsumowanie.

Mamy Warszawę, stolicę, środek dnia. Pod szyldem taksi, można wsiąść do auta zostać wywiezionym poza granice miasta, okradzionym, zabitym i nikt by o niczym nie wiedział. W biały dzień, w "białych" rękawiczkach takie rzeczy mogą się zdarzyć i nikt o niczym by nie wiedział. A jak na takiej taxi jeździ recydywista? Przyznaję, że ten, na jakiego ja trafiłam mógłby nim być? Strach się bać, w każdym temacie trzeba być obeznanym, żeby nie zostać oszukanym, do jakich taksówek wsiadać a jakie omijać łukiem kolistym.

 

Barbara

2017  © City LIfe Blog