City Life Blog

Przemyślenia na Walentego

valentines day 2063737 640Wszystkiego Najlepszego z okazji Walentynek, świeta zakochanych, patrona ludzi chorych umysłowo, również.

Dziś byłem na zakupach i Pani w sklepie zapytała mnie tylko czy mam drobne. Na stacji benzynowej Pan zapytał czy chcę płyn do spryskiwaczy, a sąsiad gdy wracałem pytał czy u mnie też tak słabo grzeją ostatnio. Zero walentynek.

Nie to, że nie lubię Walentynek, ale uważam, że każdy dzień powinien być trochę jak małe Walentynki, wtedy te duże wychodzą naturalnie, nie trzeba pytać, wie się co robić itd. Lubię zresztą atmosferę jaka towarzyszy temu okresowi na początku roku. Większość z nas zachwyca się serduszkami, które są wszędzie. Jednak gdy w tle widzę reklamę w stylu kup bilety do kina, dostaniesz zniżkę na gumy, a w międzyczasie umyjemy Ci samochód, to mój entuzjazm, pomijając przekleństwa daleko przygasa. Skupmy się zatem nie na super promocjach ze stacji benzynowych, a na tym co wykwintnego, a przy tym co z klasą facet może dać, €oraz na co może liczyć, gdy już da. 

Aby było grzecznie i szarmancko, zatem. Czego normalny facet oczekuje?

Otóż, odpowiedź jest stara, wytarta i tak oczywista, że aż trochę mi wstyd, że muszę to pisać. Otóż oczekuje kobiety w niezwykłej wersji do rozpakowania, tuż po fajnym dniu i miło spędzonym wieczorze. To rozpakowanie jednak ma jedną małą gwiazdkę, która nie powinna zgasnąć, nawet wtedy, gdy wolisz ten wieczór spędzić zupełnie po ciemku (co szczerze odradzam).
Tą gwiazdką, właściwie Gwiazdą€ (przez duże G ) jesteś oczywiście Ty. Tego wieczora rozpakowanie powinno być zdecydowanie niezwykłe. Rozpakowywanie można podzielić na etapy. 

Pierwszy to spojrzenie, to jak patrzę na Ciebie, jakbym Cię lekko nie poznawał, jak lekko nieświadomie opada mi szczęka, jak nie mogę oderwać wzroku od koronki pończochy, która zupełnie przypadkiem pojawiła się w rozcięciu sukienki, jak zaglądam Ci w oczy, udając, że to najbardziej interesujący punkt, a gdy nie patrzysz rozbieram Cię wzrokiem.

Zapach tutaj obalę może mały mit jest bardzo czuły na zapach. Na zmianę perfum, na zapach Twojej skóry, na to jak pachną Twoje włosy. To ten moment, gdy miałbym dylemat bo chce mieć ciasteczko i chce je bardzo zjeść Nieważne ile całość zajmie 5 sek, czy 5h, na pewno warto czekać.

Bardzo może pomóc odpowiedni strój, niezwykła bielizna, powodująca, że nie mógłbym się napatrzeć, i sam nie wie czy chciałbym patrzeć, smakować czy dotykać.
Bo nie oszukujmy się, oficjalnie Walentynki to święto zakochanych, róż i czekoladek€ a tak naprawdę to święto urwanych rozmów, nieskończonych pocałunków, przyśpieszonego oddechu, niesamowitej bielizny i długiej nocy. Oczywiście, zawsze można zainwestować w czekoladki, czy pluszowego misia licząc na to że trafisz. Obstawiam jednak, ja wolałbym pamiętać o Walentynkach ostrożnie siadając przez rany na pośladkach po Twoich paznokciach niż przez gapienie się na pluszowego misia podczas zajadania czekoladek.

Ciekaw jestem czy tak bedą wyglądały Twoje dzisiejsze Walentynki ?

Pozdrowienia dla wszystkich zakochanych.

2017  © City LIfe Blog