City Life Blog

Nie ma kto zbierać szparagów

szparagiPolacy i Rumuni nie dopisali, a ściślej rzecz ujmując nie pojechali do Niemiec na zbiór szparagów. Sezon w pełni a niemieccy rolnicy narzekają, że większość z tych zadeklarowanych, powtórnych, polskich pracowników sezonowych z lat ubiegłych, nie przyjechała. Obrazili się czy co? A może znaleźli sobie bardziej opłacalne zajęcie? Praca przy zbiorze szparagów należy do jednej z cięższych, podobnie jak zbiór truskawek. Za godzinę pracy zbieracz otrzymuje 6-7 euro czyli jakieś 35 zł. Czy jest to rozsądna kwota za pracę w błocie i wodzie po kolana, cały dzień w upale? Ci, którzy nie przyjechali zapewne uznali, że ta praca po prostu im się nie opłaca. Dla porównana pracując na budowie można zarobić 9 euro/1h. Niemieccy rolnicy mówią, że nie są w stanie dorównać stawkom w budownictwie i dlatego liczna część pól szparagowych idzie na zmarnowanie.

I kto teraz będzie zbierał przysmak niemiecki, który od połowy kwietnia do końca czerwca lubił gościć na ich stołach?

Dlaczego nie zaangażować do prac polowych zaproszonych przez panią Merkel uchodźców muzułmańskich. Skoro sytuacja jest poważna, a jedzenie nie może się zmarnować, tym bardziej przysmak Niemców? Czyżby z napierającej hordy muzułmanów zostali wybrani sami lekarze, prawnicy, inżynierowie? Może czas, żeby w końcu przybysze z innej kultury zamiast pobierać zasiłki za nic skalali się trochę pracą. Skoro szparagi są przysmakiem Niemców, więc problem może urosnąć do rangi problemu narodowego. Zamiast narzekać Niemcy, że wam brakuje rąk do pracy, może podsuniecie ten jakże nobliwy pomysł waszej kanclerz i po problemie.

Jak mi smakowały szparagi?

szparagi1 001
Szparagi zainteresowały mnie na tyle, że postanowiłam je zakupić i zakosztować po raz pierwszy w życiu. Przyznaję, że nigdy mnie do nich nie ciągnęło. Smakują tak sobie. Zdecydowanie wolę pomidory i ogórki. Do mojego przysmaku zdecydowanie nie należą. Można je cenić za to, że są skarbnicą wielu cennych witamin i składników mineralnych, zapobiegają również powstawaniu nowotworów. Taka informacja zawsze mnie przekona do tego, iż inwestycja w zdrowie jest najlepsza. Te na talerzu to moje pierwsze, oceniajac je po wyglądzie można domniewywać, że chyba za długo się gotowały. Czytałam, że szparagi powinny być chrupiące, moje ugotowały się niestety na miękko, następnym razem się poprawię.
Barbara

2019  © City LIfe Blog